Stanisława Leszczyńska: Anioł Nadziei w Piekle Auschwitz

W historii ludzkości niewiele jest postaci, które w obliczu absolutnego mroku potrafiły zachować tak niezłomną godność i heroizm. Stanisława Leszczyńska, polska położna z Łodzi, stała się symbolem oporu przeciwko nieludzkiemu systemowi, ratując życie i niosąc iskrę człowieczeństwa tam, gdzie śmierć była codziennością.

Droga do Auschwitz

Urodzona w 1896 roku w Łodzi, Stanisława Leszczyńska była kobietą głębokiej wiary i oddania zawodowego. Przed wojną pracowała jako położna, ciesząc się ogromnym szacunkiem pacjentek. Jej życie zmieniło się drastycznie podczas okupacji, gdy wraz z rodziną zaangażowała się w pomoc Żydom uwięzionym w łódzkim getcie.
W 1943 roku została aresztowana przez Gestapo. Po brutalnym śledztwie, wraz z córką Sylwią, trafiła do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (numer obozowy 41335).
Położna w „Barażu Śmierci”
W obozie Leszczyńska, mimo skrajnie wycieńczających warunków, zgłosiła się do pracy jako położna. Pracowała w nieludzkich realiach:
• Brak sterylności: Porody odbywały się na przewodzie kominowym biegnącym wzdłuż baraku, na brudnych siennikach pełnych insektów.
• Brak leków: Zamiast opatrunków i środków antyseptycznych miała do dyspozycji jedynie zimną wodę i własną determinację.
• Głód i zimno: Kobiety rodziły w barakach, gdzie temperatura często spadała poniżej zera.

Bunt przeciwko „Aniołowi Śmierci”

Największą próbą charakteru Leszczyńskiej była konfrontacja z dr. Josefem Mengele. Otrzymała ona wyraźny rozkaz: każde nowo narodzone dziecko miało zostać zgładzone natychmiast po urodzeniu.
Stanisława Leszczyńska, ryzykując własne życie, odpowiedziała kategorycznie:
„Nie, nigdy. Nie wolno zabijać dzieci!”

Przez dwa lata pobytu w obozie odebrała około 3000 porodów.

Co niemal graniczy z cudem w tych warunkach, statystyki jej pracy były nieprawdopodobne:
0 zgonów matek: Żadna kobieta pod jej opieką nie zmarła przy porodzie ani w połogu.
Wszystkie dzieci urodziły się żywe: Mimo skrajnego niedożywienia matek, noworodki przychodziły na świat silne.
Niestety, tragiczny los spotkał większość tych dzieci – ok. 1500 zostało zamordowanych przez esesmanów, inne zmarły z głodu, a te o „aryjskim” wyglądzie odbierano matkom do germanizacji. Przeżyło jedynie około 30 dzieci.

Dziedzictwo i Pamięć

Po wojnie Stanisława Leszczyńska wróciła do Łodzi i kontynuowała pracę położnej. O swoich przeżyciach milczała przez wiele lat, spisując je dopiero w 1957 roku w formie „Raportu położnej z Oświęcimia”. Do końca życia pozostała skromną osobą, twierdząc, że po prostu wypełniała swój obowiązek. Dziś Stanisława Leszczyńska jest kandydatką na ołtarze w Kościele katolickim, a jej postać inspiruje lekarzy i personel medyczny na całym świecie jako wzór etyki zawodowej.

Warto wiedzieć: W 1970 roku odbyło się w Warszawie spotkanie Leszczyńskiej z „dziećmi oświęcimskimi” – osobami, które przeżyły obóz dzięki jej opiece.

Zmarła ona 11 marca 1974 roku w Łodzi.

Pochówek:

Stanisława Leszczyńska jest pochowana w swoim rodzinnym mieście, w Łodzi. Jej miejsce spoczynku zmieniało się na przestrzeni lat:
Pierwotnie: Po śmierci w 1974 roku została pochowana na Cmentarzu św. Rocha na Radogoszczu (przy ul. Zgierskiej).
Obecnie: W 1996 roku, w setną rocznicę jej urodzin, szczątki zostały ekshumowane i uroczyście przeniesione do kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi (znajdującego się na Placu Kościelnym).
Jej trumna spoczywa w specjalnej krypcie wewnątrz kościoła. Wybór tego miejsca nie był przypadkowy – jest to świątynia, w której Stanisława została ochrzczona i z którą była związana przez znaczną część życia. Do jej grobu do dziś przychodzą m.in. położne oraz kobiety oczekujące narodzin dzieci, prosząc o wstawiennictwo.

52-rocznica-smierci-Leszczynskiej
« z 12 »